





Wszyscy słyszeliśmy o spływach na rzece Krutynii, a ja chcę wam opowiedzieć o mało znanej trasie na rzece Omulew. Spływ kajakowy rozpoczęliśmy od przyjazdu do Brodowych Łąk, gdzie następnie zostawiliśmy autka i wpakowaliśmy się do busa, który zawozi nas razem z kajakami do Krukowa. Pierwsze chwilę spędzamy wraz z koleżanką na opanowaniu techniki wiosłowania. Niestety nie jestem zbyt dobra kajakarka, więc co chwila lądujemy w trzcinach. Rzeka jest wąska, czasami widać też widac dno. Nie ma tez dużego prądu, za to rzeka jest bardzo kręta, więc trzeba się nawioslowac na tych zakrętach. Po ok 2 godzinach podziwiania pięknych widoków zatrzymujemy się przy moście na małe co nieco:). Poziom wody jest niski ,więc pojawiła się maleńka plaza. Wdrapujemy się na gorę i na moście jemy nasz obiadek. Po posiłku i obowiązkowej sesji zdjęciowej ruszamy dalej. Pogoda jest piękna, a my żałujemy z koleżanka, ze nie mamy silnego męskiego ramienia, co by za nas wiosłowało, a my byśmy się opalały w tym czasie. Dopływamy do ostatniego mostu, za którym znajduje się przystan i tu konczymy naszą przygodę.
| W powietrzu |
Tematów: 2 Postów: 3 |
| Na wodzie |
Tematów: 1 Postów: 5 |
| Pod wodą |
Tematów: 1 Postów: 13 |
| Na ziemi |
Tematów: 3 Postów: 12 |
| Pod ziemią |
Tematów: 1 Postów: 4 |
~ sawickaiwona
~ sawik83
~ sawik
~ gość
~ gość
~ gość